Istota filmu 360º – o co w tym chodzi?

Kamery dedykowane do nagrywania tak zwanych filmów sferycznych, czyli realizowanych właśnie w technologii kręcenia obrazu 360 stopni – rejestrują obraz dookoła własnej osi. Dzięki temu, gdy otrzymujemy materiał gotowy, to przesuwając palcem lub kursorem po ekranie, mamy bezpośredni wpływ na to, który z fragmentów zarejestrowanego obrazu chcemy w danym momencie oglądać. Tym samym, mamy zapewnienie ciekawej perspektywy, a niekoniecznie narzucony w standardowych metodach filmowania obraz, gdzie albo obserwujemy fabułę oczami bohatera konkretnej sceny, albo z perspektywy tak zwanej osoby trzeciej, trochę jakby patrząc przez ramię bohaterom. To ciekawe, bo możemy tu przyjmować naprawdę bardzo różne punkty widzenia.

Do tego potrzebne są specjalne kamery

Tutaj rozróżniamy kamery z jednym obiektywem lub kamery, które mają ich kilka. Te które wyposażone są w jedną soczewkę, rejestrują obraz w okrągłej formie, a więc w postaci rejestracji sferycznej. Następnie ów obraz ulega spłaszczeniu, co z kolei pozwala na jego obracanie. Jeżeli mamy model z większą ilością obiektów, odbywa się rejestracja kilku ścieżek obrazów, które następnie są łączone ze sobą – przekładając się tym samym na możliwość obracania dookoła. Jeśli kamera ma kilka matryc i obiektywów, co będzie się przekładało na lepszą jakość obrazu. Ale tu trzeba liczyć się z faktem, ze takie urządzenie musi być większe niż te pierwsze wspomniane. Firmy oferują usługi tego typu, na przykład filmy 360 w Warszawie. W innych miastach też usługa staje się coraz bardziej popularna.

Zastosowanie filmów w tej technologii

Dzisiaj praktycznie każdy może już bezproblemowo oglądać sobie filmy tego typu. Obsługuje je też platforma YouTube czy najpopularniejszy portal społecznościowy Zuckerberga. Tutaj, w przeglądarce mamy dwie opcje do wyboru – jeśli działamy na komputerze – kąt zmieniamy pracując kursorem. Trochę to uciążliwe, ale na szczęście jest jedno konkretniejsze i znacznie wygodniejsze rozwiązanie. Można przecież skorzystać z gogli VR, które podłączone do źródła obrazu, jak na przykład smartfona, zapewnią nam znacznie lepszą integrację z wyświetlanym obrazem, dzięki czemu lepiej wczujemy się w konkretne okoliczności.

Ten trend jest bardzo silny i trzeba przyznać, że w kontekście konkretnych działań naprawdę niem można tu mówić o niczym innym jak tylko konkretnym nastawieniu na ekspansję. Przyszłość w filmowaniu i odtwarzaniu dzieje się już teraz, bo na razie trudno sobie wyobrazić co mogłoby przeskoczyć filmy w 360…